Wstałam. Pomogłam mamie przygotować kanapki dla taty. Potem było oglądanie z mamą bajek. Leżałyśmy sobie w łóżku. Mama nazywa to "chińską torturą". Ja oglądam a mama... coraz mniej, mniej... oczka się zamykają... i... Pukam mamę w nosek i mówię "pacz kapka" ;-) [czyt. oglądaj bajkę] ;-)
No comments:
Post a Comment