Ha! Jest! Choinka. Wstałam rano a w pokoju piękna, świecąca choinka. Śliczna.
A później znów gotowanie, sprzątanie i takie tam... Malowanie pierników.
Na koniec pyszna kolacja... Nooo, za dużo to nie zjadłam, ale... Nie czas na jedzenie kiedy prezenty stygną. ;-)
Monday, December 24, 2007
Subscribe to:
Post Comments (Atom)




No comments:
Post a Comment